Hodowla Rhodesian

Nasza Hodowla Rhodesianów

Jesteśmy zwyczajną rodziną mieszkającą w Warszawie, ale mamy też drugie swoje miejsce na ziemi, czyli na Warmii.
Nasza hodowla psów rasy jest hodowlą domową, zarejestrowaną w  Związku Kynologicznym w Polsce oraz FCI.
W naszym domu ważne są wszystkie nasze psie dzieci Akina, Masza, Tami i kot o imieniu Czarny

Moje pierwsze spotkanie z Rhodesianem, odbyło się na początku lat 90-tych, gdy przejazdem w Warszawie był piesek w wieku około 4 miesięcy. Masywne łapki, oczka pełne słodkości i ta pręga - Po prostu cudo !!! Zakochałam się wręcz w tej rasie i tak trwa do dziś. Niestety nie mogłam mieć wtedy tej piękności.

Mówią, że marzenia się spełniają. To prawda. Pierwsza sunia Rhodesianka trafiła do mnie przez przypadek, a może tak musiało być. Ktoś sprzedawał dorosłą sunię na aukcji w internecie. Decyzja była błyskawiczna i Lora trafiła do naszej rodziny. Los okazał się okrutny i po kilku cudownych latach, choroba odebrała nam Ją. Rodzina powiedziała dość tego płaczu, coś szeptali po kątach, aby w końcu się przyznać.
Będzie rhodesian w domu !!! Mój prezent urodzinowy !!!

Po umówionego szczeniaczka, czyli Akinę pojechaliśmy niemalże równo po trzech latach rozstania się z Lorą - no cóż zbieg okoliczności, chyba nie. Zaczął się nowy etap naszego życia, tym razem z stał się nim - Akina - nasz skarb. Kochamy ją bardzo, zresztą jak tu nie kochać zwierzaka, który całym sobą kocha nas. Jest z nami zawsze i wszędzie, a jej głównym celem jest dbanie o bezpieczeństwo dzieci i nasze.
Potwierdza się powiedzenie, że ile dasz tyle dostaniesz. Tak zaczyna się nasza historia.

Ciąg dalszy naszej historii piszą teraz dzieci Akinki i Farey'a, czyli Masza oraz teraz Maszy i Tayo, czyli Tami, która została z nami.

Z pierwszego miotu Akiny z nami w domu została Masza, która z każdym dniem, skradała moje serce. To pełna energii sunia, ciekawa świata, zdecydowana, pewna siebie ale przyjacielsko nastawiona do innych psów. Tak jak jej mama stara się z całego serduszka o nasze bezpieczeństwo. Jest gotowa wykonać każde zadanie. Żadna pora roku jej nie straszna. Sama stała się już mamą i zaskakuje nas jeszcze bardziej. W tej roli jest wspaniała. Daży ogromnym szacunkiem swoją mamę, czyli Akinę. 

Z pierwszego miotu Maszy nasze życie wzbogaciła Tami. Tak jak mama jest pełna energii, chociaż czasami mam wrażenie, że zebrała w sobie całą energię świata :-)
Kochamy wszystkie trzy sunie taką samą miłością. Dla nas są naszymi małymi gwiazdkami.
 
 
stat4u Tworzenie stron www.stronki.pl strzałka do góry
Google Plus